Kamienie szlachetne
Wpisany przez Mad Onion   
Sobota, 13 Listopad 2010 10:35

Kamienie szlachetne — jak wskazuje ich nazwa — wyróżniają się spośród innych minerałów pięknem, trwałością i rzadkością występowania. Są one różnobarwne, najczęściej przezroczyste i odznaczają się silnym połyskiem. Na piękno kamieni szlachetnych składają się ich barwy, przezroczystość i czystość, żywy połysk i ogień.

Najbardziej ceniony jest diament, wprawdzie przeważnie bezbarwny, lecz o niezrównanym blasku i ogniu. Szmaragdy, ru­biny i szafiry mają piękne, głębokie barwy, lecz połysk znacznie słabszy niż diamenty. Opale pociągają grą barw, a nieprzezroczy­sty turkus — swoistą niebieskawą barwą. Szczególnie cenione są kamienie przezroczyste, o delikatnych i subtelnych odcieniach. Aby wydobyć pełnię blasku z kryształów, stosuje się szlifowanie, tj. sztuczne wytwarzanie na powierzchni kamienia licznych ścia­nek odbijających i załamujących promienie świetlne.

 

 

 

 

Decydującym o wartości kamieni szlachetnych czynnikiem jest trwałość, dzięki której długo nie ulegają one zmianom. Są one nie tylko odporne na niszczące działania chemiczne, lecz mają dużą twardość i nie ulegają zarysowaniu przez otaczające je przed­mioty czy cząstki pył" unoszące się w powietrzu. Najwyższą ze wszystkich minerałów twardość ma diament, co — obok innych własności — zdecydowało, że jest on uważany za najcenniejszy kamień szlachetny. Zbliżoną do diamentu twardość mają rubin i szafir, chryzoberyl i topaz, nieco mniejszą — szmaragd i akwamaryn, cyrkon i granaty.

Do najcenniejszych kamieni zaliczano przez wieki oprócz diamentu, nazywanego nieraz królem kamieni szlachetnych, szma­ragdy, rubiny i szafiry. Były one i są bardzo poszukiwane, osią­gając najwyższe ceny w porównaniu z innymi kamieniami, okre­ślanymi niekiedy jako kamienie półszlachetne. Tradycyjny po­dział kamieni na szlachetne i półszlachetne nie jest ścisły. Przy­kładem może być opal uważany zwykle za kamień półszlachetny, podobnie jak różne odmiany kwarcu i chalcedonu. Niektóre jednak odmiany opalu, odznaczające się piękną grą barw, zaliczane są do kamieni szlachetnych. Na międzynarodowych zjazdach jubilerów dąży się do usunięcia tego podziału, którego główną podstawą jest cena kamieni, niemniej jednak nazwa kamienie półszlachetne utrzymuje się nadal.

Autor bardzo obszernej monografii kamieni szlachetnych M. Bauer (III wyd. opracowane przez K. Schlossmachera, 1932) za­liczył do kamieni szlachetnych: diament, korund (rubin, szafir), chryzoberyl, spinel, topaz, beryl (szmaragd, akwamaryn), euklaz, cyrkon (hiacynt), turmalin, oliwin, spodumen (hiddenit, kunzyt), opal szlachetny i turkus. Do kamieni półszlachetnych zostały przez niego zaliczone: prehnit, kordieryt (dychroit), opal, turkus, sodalit, lazuryt (lapis lazuli), granaty (pirop, almandyn, spessartyn, hessonit, demantoid, uwarowit), andaluzyt, sillimanit, kwarc (kryształ górski, cytryn, kwarc zadymiony, morion, ametyst i in.) amfibol (nefryt), piroksen (jadeit), skalenie (adular, kamień księ­życowy, mikroklin, labrador i in.), wezuwian, piryt, chalkopiryt, markasyt, hematyt, serpentyn, agalmatolit, malachit, dioptaz, smitsonit, chryzokola, obsydian, mołdawit, bursztyn, gagat.

 

 

Bauer podał także przyjęty za K. E, Klugiem podział kamieni szlachetnych na 5 klas. Podstawą tego podziału jest -przede wszy­stkim twardość kamieni, mająca zasadniczy wpływ na ich cenę. Właściwe kamienie szlachetne (jubilerskie), wyróżniające się wy­soką twardością (najwyższą spośród minerałów), pięknymi bar­wami, przezroczystością, silnym połyskiem i ogniem oraz rzadko­ścią występowania w postaci okazów nadających się do szlifowa­nia, zostały podzielone na 3 klasy:

 

 

 

Do klasy I należą kamienie o twardości 8—10 w 10-stopniowej skali twardości Mohsa:

1) diament,

2) korund (rubin, szafir),

3) chryzoberyl,

4) spinel.

 

Do klasy II zostały zaliczone kamienie o twardości 7—8 (z wyjątkiem szlachetnego opalu). Ich wartość jest na ogół niższa niż kamieni klasy I, lecz wysoka, a niektóre odmiany kamieni tej klasy mogą osiągać ceny wyższe od kamieni klasy I. Należą tu:

5) cyrkon,

6) beryl (szmaragd, akwamaryn i in.),

7) topaz,

8) turma­lin,

9) granat,

10) opal szlachetny.

 

Do klasy III należą kamienie o twardości 6—7 i własnościach pośrednich między kamieniami szlachetnymi i półszlachetnymi. Rzadko mają one wszystkie cechy kamieni szlachetnych, są jed­nak znacznie pospolitsze od kamieni klas poprzednich, lecz rzad­kie w postaci okazów nadających się do szlifowania. Należą tu:

11) kordieryt,

12) wezuwian,

13) chryzolit (odmiana oliwinu),

14) aksynit,

15) cyjanit,

16) staurolit,

17) andaluzyt,

18) chiastolit,

19) pistacyt (odmiana epidotu),

20) turkus.

 

Do klas IV i V należą tzw. kamienie półszlachetne, mające tylko niektóre własności kamieni szlachetnych lub wykazujące te Własności w znacznie mniejszym stopniu.

Do klasy IV należą kamienie o twardości 4—7. Mimo żywej barwy i połysku, tylko niektóre z nich są przezroczyste, najczę-(jjciej jednak tylko przeświecające. Są to kamienie pospolite, na Ogół o niskiej cenie. Do klasy tej należą:

21) różne odmiany kwar­cu, chalcedonu i opalu,

22) skalenie potasowe (adular, amazonit),

23) labrador,

24) obsydian (szkliwo wulkaniczne),

25) lazuryt (la­pis lazuli),

26) haiiyn,

27) hipersten,

28) diopsyd,

29) fluoryt,

30) bursztyn.

 

Do klasy V należą kamienie nieprzezroczyste, o słabym po­łysku, nie mające czystej barwy, jak gagat (zbita odmiana węgla brunatnego), nefryt, serpentyn, talk, gips (alabaster i gips włók­nisty), malachit, hematyt i in. Ich wartość jest niska i w dużej mierze zależy od rodzaju obróbki.

Odmienną klasyfikację szczegółową kamieni, opartą głównie na ich wartości i cenach, przedstawił znakomity radziecki mine­ralog i znawca kamieni szlachetnych A. E. Fersman. Obok wła­ściwych kamieni szlachetnych jako drugą grupę wyróżnił kamie­nie ozdobne. Każdą z tych grup podzielił na 3 klasy.

Do I klasy  kamieni szlachetnych zaliczył: diament, szlachetne odmiany korundu — szafir i rubin, szmaragd (jedna z odmian be­rylu),, aleksandryt (odmiana chryzoberylu), spinel (szlachetny) i euklaz. W klasie tej umieścił również perły, które chociaż od­miennego, bo organicznego pochodzenia, zaliczane są również do kamieni szlachetnych.

 

 

Do klasy II kamieni szlachetnych Fersman zaliczył: topaz, szlachetne odmiany berylu (poza szmaragdem zaliczanym do kla­sy I, tj. akwamaryn i in.), cyrkon, worobiewit, różową odmianę turmalinu (rubelit), fenakit, niektóre granaty (demantoid, almandyt, pirop, uwarowit) oraz ametyst (ciemne odmiany) i opal szlachetny.

Do klasy III kamieni szlachetnych należą według Fersmana przede wszystkim: turkus, turmaliny (poza rubelitem), spodumen (kunzyt), dioptaz, epidot oraz odmiany kwarcu i chalcedonu (kwarc zadymiony, jasny ametyst, chryzopraz, agat i in.). Do tej klasy zaliczył Fersman także bursztyn i gagat.

Do kamieni ozdobnych (dekoracyjnych), mających cechy ka­mieni półszlachetnych, należą głównie minerały nieprzezroczyste, jak nefryt i jadeit, lazuryt, niektóre odmiany skaleni (amazonit, labrador), rodonit, malachit i niektóre odmiany kwarcu i chalce­donu. Minerały te należą do I klasy tej grupy kamieni.

Do klasy II zaliczył Fersman serpentyn, agalmatolit, onyks, fluoryt i in.

W klasie III umieścił oprócz alabastru niektóre skały, jak marmury i porfiry, używane głównie jako architektoniczny ma teriał dekoracyjny.

 

Nowszą i bardziej szczegółową klasyfikacją kamieni szlachetnych jest klasyfikacja podana przez gemmologa*) radzieckiego A. I. Ciurupę (1973). Wyróżnił on 3 typy kamieni: właściwe ka­mienie szlachetne, czyli jubilerskie, kamienie ozdobne i kamienie jubilersko-07.dobne. Typy kamieni podzielił na podtypy, a te z ko­lei na grupy.

Według tej klasyfikacji kamienie jubilerskie dzielą się na: i) przezroczyste, II) nieprzezroczyste o wyraźnym połysku, III) przeświecające i IV) nieprzezroczyste matowe.

I. Do kamieni przezroczystych należą:

1) diament;

2) kamie­nie o twardości 7 i wyższej: szlachetne odmiany korundu i bery­lu, turmalin, granaty, chryzoberyl, spinel, kwarc monokrystaliczny, topaz, euklaz, fenakit, cyrkon, kordieryt, andaluzyt, staurolit;

3) kamienie o twardości 7—5: spodumen, chryzolit (odmiana oliwinu), cyjanit, dioptaz, brazylianit, tanzanit (odmiana zoisytu), diopsyd chromowy, apatyt, benitoit, aksynit, skapolit, thomsonit, danburyt, uleksyt, kasyteryt, hambergit, sinhalit, ekanit, zielony obsydian (szkliwo wulkaniczne), aktynolit; 4) kamienie o twar­dości poniżej 5: sfaleryt, fluoryt, buryt, cynkit, szelit.

 

II. Do kamieni nieprzezroczystych o wyraźnym połysku zo­stały zaliczone:

1) krwawnik (odmiana hematytu), piryt, kobaltyn, psylomelan,

2) ciemne skupienia minerałów, zwanych w Związku Radzieckim „czarnym malachitem": hematyt (szklista odmiana goethytu) oraz szkliste odmiany kryptomelanu i hollandytu.

 

III. Do kamieni przeświecających należą:

1) sard i chryzo­praz (odmiany chalcedonu), chloropal (opal przerośnięty z nontronitem), chalcedon chromowy, kwarc różowy, barwne półopale, smitsonit, prehnit, asperolit, dumortieryt, zoizyt, półprzezroczysty jadeit,

2) agaty i onyksy,

3) chalcedon, półopal, kaszolong (odmia­na opalu), 4) opal szlachetny, kamień księżycowy, obsydian tę­czowy.

 

IV. Do matowych kamieni nieprzezroczystych należą: turkus, waryscyt, a także szlachetny kopal (żywica pochodzenia roślin­nego podobna do bursztynu) i perły.

Kamienie jubiler skoozdobne, znajdujące zastosowanie za­równo do wyrobów jubilerskich, jak i galanteryjnych, zostały po­dzielone według stopnia twardości na:

I) twarde, zbite kamienie,

II) zbite kamienie o średniej twardości,

III) kamienie miękkie i o średniej twardości.

 

I. Do twardych zbitych kamieni należą: żady (nefryt i jadeit) oraz ich twarde naturalne imitacje: zbity nieprzezroczysty grossular (żad transwalski), ksonotlit i fobrolit.

II. Kamienie twarde o średniej zwięzłości to: lazuryt, rodonit, amazonit, jaspisy, unakit (agregat epidotu i skalenia potasowego), granit napisowy, wzorzysty krzemień, obsydian, heliotrop, ka­mień słoneczny, sokole i tygrysie oko, srebrzysty obsydian, awenturyn, masa perłowa, chalcedon, smitsonit.

III. Kamienie miękkie i o średniej twardości to: bursztyn i gagat, malachit i azuryt, szlachetny serpentyn i antracyt.


Do kamieni ozdobnych zaliczone zostały różne minerały, jak fluoryt, alabaster, selenit (odmiana gipsu), agalmatolit, steatyt, pirofyllit oraz skały szczególnie nadające się do polerowania i o pięknych barwach (marmury, serpentynity i in.).

Wszystkie te szczegółowe podziały kamieni nie opierają się na ścisłych różnicach ich własności fizycznych i między poszcze­gólnymi grupami czy klasami nie ma wyraźnych granic. Zwykle jednak ogólne czy bardziej szczegółowe podziały opierają się na twardości. Na ogół bowiem im twardszy jest kamień szlachetny, tym wyższa jest jego wartość, oczywiście z uwzględnieniem i in­nych własności charakteryzujących kamienie szlachetne. W wielu podziałach kamienie o twardości niższej od twardości kwarcu (7) uważa się za półszlachetne. W wielu najnowszych podręcznikach gemmologii zgodnie z zaleceniami międzynarodowych zjazdów jubilerów, nie wyróżnia się kamieni półszlachetnych, zwłaszcza że nie jest możliwe wyznaczenie wyraźnej granicy między nimi a „właściwymi" kamieniami szlachetnymi. Autor nie wprowadził też tego podziału do niniejszej książki.

Piękne kamienie szlachetne należą do rzadkości. Odnosi się to szczególnie do kamieni większych, których wartość jest bardzo duża. Rzadkość występowania w przyrodzie poszczególnych kamieni wpływa ogromnie na ich wartość i cenę. Piękne nieraz i trwałe granaty, które należą do minerałów pospolitszych, mają znacznie niższą cenę niż szmaragd, bardzo rzadko występujący w postaci większych, przezroczystych i pięknie na zielono zabar­wionych kryształów.

Niektóre kamienie szlachetne w różnych okresach cieszyły się zmiennym powodzeniem, co w dużej mierze zależało od mody.

Inne były wysoko cenione tylko w niektórych krajach, np. mala­chit i aleksandryt w Rosji.

Od niepamiętnych czasów kamienie szlachetne były przed­miotem podziwu i zachwytu. Znajdowano je nieraz przypadkowo w szczelinach skalnych czy luźnych żwirach, często zdobywano je z trudem, a nawet z narażeniem życia. Od wieków służyły one do ozdoby i — obok złota i srebra — były symbolem bogactwa i władzy. Mając ogromną wartość wzbudzały niejedno­krotnie pragnienie posiadania ich za wszelką cenę, co prowadziło nawet do zbrodni. W wykopaliskach przedhistorycznych obok złotych, srebr­nych, brązowych i miedzianych bransolet oraz pierścieni zacho­wały się naszyjniki z fluorytu, kryształu górskiego, ametystu, jadeitu, agatu i bursztynu. Wiele ozdób wykonanych z krwawnika, ametystu, kryształu górskiego, lapis lazuli, a także szmaragdy pochodzące ze starodawnych kopalń znaleziono w grobowcach egipskich.

W najstarszych opisach zwracano już uwagę na trwałość i niezmienność kamieni szlachetnych. Władcy Wschodu, którzy szczególnie lubowali się w klejnotach, przechowywali je w swoich skarbcach przez całe wieki. W jednym z poematów indyjskich sprzed 5 tysięcy lat opisano wspaniały naszyjnik z diamentów i rubinów promieniejących światłem podobnym do światła gwiazd. Te dwa kamienie były uważane na Wschodzie za najcenniejsze, na dalszym dopiero miejscu stawiano szafiry, szmaragdy i topazy.

Jak świadczą wzmianki w Biblii, szaty najwyższych kapła­nów żydowskich ozdabiano drogocennymi kamieniami — grana­tami, ametystami, agatami, onyksami, krwawnikami, szmaragda­mi, akwamarynami, topazami, rubinami, szafirami i innymi, któ­rych jednak na podstawie opisu w Biblii nie potrafimy jedno­znacznie zidentyfikować. W Iliadzie i Odysei Homera spotyka się również interesujące opisy drogocennych kamieni.

W XXXVII księdze dzieła Historia naturalis Pliniusz Starszy (Plinius Maior — uczony rzymski r. 23—79) wiele miejsca poś­więca opisom kamieni szlachetnych. W świecie starożytnym naj­wyżej cenione były diamenty, przez długi czas dostępne tylko panującym, po nich perły indyjskie i arabskie, na trzecim miejscu szmaragdy. Pliniusz podkreślał piękną barwę szmaragdów, utrzy­mując, że przy patrzeniu na nie osłabiony wzrok odpoczywa. Wspomina również, że cesarz Neron przypatrywał się igrzyskom, i walkom gladiatorów przez wielki szmaragd. Perły i szmaragdy o olbrzymiej wartości czterdziestu milionów sestercji stanowiły własność małżonki Kaliguli. Łoże Nerona było bogato inkrusto­wane złotem i drogimi kamieniami. W murach pałacu Kleopatry znajdowały się bezcenne szmaragdy. Pliniusz opisał również inne kamienie — beryle, chryzoberyle, topazy, turkusy, granaty, ame­tysty, sardonyksy, chryzoprazy, jaspisy, agaty, opale oraz krysz­tały górskie (skalne), które górnicy wisząc na linach wyłamywali z niedostępnych szczelin skalnych w Alpach. Wspomina również o bursztynie przywożonym znad Bałtyku.

 

 

Niewątpliwie najdawniejszą formą ozdób z kamieni szlachet­nych były naszyjniki. Najstarsze miały charakter bardzo prymi­tywny. Składały się z okrągławych lub wydłużonych paciorków wykonanych najczęściej z różnych odmian kwarcu i chalcedonu, zwłaszcza karneolu. Zachowały się również naszyjniki burszty­nowe sprzed kilku tysięcy lat. Nefryt, używany już przez czło­wieka przedhistorycznego do wyrobu narzędzi i broni, był także bardzo cenionym surowcem do wyrobu amuletów i symboli wła­dzy oraz różnych przedmiotów artystycznych, jak wazy, czarki, posążki bóstw itp.

 

 

Dopiero jednak umiejętność polerowania kamieni i obróbki metali (epoka brązu) rozszerzyły zastosowanie kamieni szlachet­nych. Oprawiano je najczęściej w złoto i srebro; znane są także ozdoby z brązu z osadzonymi w nich kamieniami.

W starożytności kamienie szlachetne były nie tylko oznaką bogactwa, lecz często miały także charakter amuletów i talizma­nów. Wielu kamieniom przypisywano własności lecznicze, innym znów — trujące, niektóre miały chronić ich właściciela m.in. przed ukąszeniem węży i skorpionów, czy przed złym spojrzeniem mo­gącym sprowadzić nieszczęście. Wiara w lecznicze i magiczne wła­ściwości sproszkowanych kamieni szlachetnych przetrwała aż do późnego średniowiecza, a gdzieniegdzie i do czasów późniejszych.

 

Aby podnieść piękny wygląd kamieni szlachetnych, już w starożytności zaczęto je szlifować i polerować. Artyści greccy sławni byli z rzeźbienia kamieni szlachetnych. Licznie zachowane greckie i rzymskie kamee (podobnie jak i starożytne rzeźby) bu­dzą do dziś podziw. Oprócz wypukłego rzeźbienia kamei stosowa­no również rzeźbienie wklęsłe (intaglia), używane do odciskania pieczęci na wosku lub laku. 

W starożytnej Persji wykonywano z drogocennych kamieni nie tylko naszyjniki i bransolety, lecz ozdabiano nimi tarcze, wa­zy, szkatułki, a także stroje i niekiedy sprzęty, zwłaszcza trony panujących.

 

W średniowieczu stosowano w celach zdobniczych najczęściej te same kamienie szlachetne co w starożytności, a więc rubiny, szafiry, szmaragdy, granaty, diamenty, topazy, chryzolity, tur­kusy, lapis lazuli, różne odmiany kwarcu (kryształu górskiego, czyli skalnego) i chalcedonu. Pierścienie biskupów i innych dostojników kościelnych zawierały najczęściej szafiry i ametysty szczególnie bardzo cenione odmiany ciemnofioletowe. Dostojników kościelnych zawierały najczęściej szafiry i ametysty, szczególnie bardzo cenione odmiany ciemnofioletowe.

Duże znaczenie astrologii w średniowieczu było powodem, że niejednokrotnie zalecano noszenie ozdób z różnych kamieni, za­leżnie od miesiąca urodzenia. Urodzonym w styczniu (znak zo­diaku Wodnik) powodzenie miał przynosić hiacynt (czerwonawa lub żółtawa odmiana cyrkonu), w lutym (znak zodiaku Ryba) — ametyst, w marcu (Baran) jaspis, a także heliotrop (odmiana chalcedonu) i turmalin, w kwietniu (Byk) — szafir, W maju (Bliź­nięta) — agat, w czerwcu (Rak) — szmaragd, w lipcu (Lew) — opal, a także rubin, w sierpniu (Panna) — karneol, we wrześniu (Waga) — chryzolit, w październiku (Skorpion) — akwamaryn, w listopadzie (Strzelec) — topaz, w grudniu (Koziorożec) — chryzopraz i turkus. Z czasów tych pochodzi przetrwałe gdzieniegdzie do czasów dzisiejszych zabobonne przekonanie, że opal przynosi nieszczęście.

Przez długie wieki skarbce maharadżów indyjskich słynęły ze wspaniałych kamieni szlachetnych. W XVII w. francuski podróżnik Tavernior, któremu pozwolono obejrzeć wiele tych skar­bów, przywiózł do Europy kamienie, które wzbudziły prawdziwe zdumienie i podziw. Jeszcze i dzisiaj w Indiach można niekiedy w czasie uroczystości zobaczyć stroje iskrzące się od złota i ka­mieni szlachetnych, przypominające opisy z „Baśni 1000 i jednej nocy".

Również i w krajach Europy kochano się w klejnotach. Ko­rony \ berła panujących były wysadzane drogocennymi kamie­niami, ozdabiano nimi szaty duchownych, inkrustowano naczynia kościelne, zwłaszcza kielichy i relikwiarze oraz oprawy cennych ksiąg.

Drogie kamienie stanowiły nierzadko ozdobę broni, zwła­szcza rękojeści mieczów, sztyletów i szabel. Także ubiory panują­cych i możnych były w minionych wiekach bogato zdobione wspaniałymi kamieniami szlachetnymi o wysokiej wartości. Perły, nieraz znacznej wielkości, często zdobiły stroje kobiece.

W dawnej Polsce również istniało zamiłowanie do kamieni. Po zaginięciu korony Bolesława Chrobrego, Władysław Łokietek kazał wykonać nową złotą koronę, która miała być wysadzana licznymi kamieniami (117 większych i 280 mniejszych) i perłami (w liczbie 90). Bogaty w drogie kamienie był skarbiec koronny za ostatnich Jagiellonów, o czym świadczą zapisy inwentarzowe. Na ich podstawie można stwierdzić, że skarby te nieraz zastawia-no w czasie potrzeb wojennych, nie zawsze je potem wykupując. W ten sposób miał przepaść diament o olbrzymiej wartości. Po upadku Powstania Kościuszkowskiego i wkroczeniu Prusaków do Krakowa klejnoty koronne przechowywane w skarbcu na Wawe­lu zostały wywiezione do Berlina, skąd już nigdy nie wróciły.

Zarówno stroje kobiece, jak i męskie polskiej magnaterii czę­sto zdobiono drogimi kamieniami, np. guzy przy kontuszach. Cen­nymi kamieniami zdobiona była broń jak również słynne polskie rzędy na konie, czarpaki i uzdy. Na przykład kontusz księcia Ka­rola Radziwiłła „Panie Kochanku" i rżąc na jego konia oceniano na bajeczną sumę 10 milionów złotych.

Również i obecnie wytwarzana kosztowna, nowoczesna biżu­teria zawiera nieraz wspaniałe kamienie szlachetne.

Z wyjątkiem eksploatacji turkusów, która stanowiła w starożytnym Egipcie przedmiot zorganizowanego górnictwa pod zarzą­dem państwa, aż do połowy XIX w., tj. do czasu założenia kopalni diamentów w Afryce Południowej, wydobywaniem kamieni szla­chetnych trudnili się nie zorganizowani poszukiwacze i górnicy (gwarkowie). Łączyli się oni niekiedy w niewielkie grupy lub tworzyli małe gwarectwa.

 

 

Niejednokrotnie wydobywanie kamieni szlachetnych było po­łączone z wielkim niebezpieczeństwem. Nic też dziwnego, że wśród górników długo utrzymywały się wierzenia w złe moce i diabły strzegące dostępu do tych skarbów, szczególnie gdy ka­mienie wydobywano z podziemnych kopalń. Często też, jak np. do niedawna w kopalniach nefrytu i jadeitu w chińskim Turkie­stanie, prace górnicze poprzedzane były obrzędami religijnymi. Wierzono również powszechnie aż do późnego średniowiecza w różne fantastyczne opowieści wiążące się z wydobywaniem ka­mieni szlachetnych.

Jedną z takich bajecznych informacji podaje Epifaniusz, me­tropolita Konstancji (Salamina na Cyprze 315—402 £.n.e.), które­go praca O dwunastu drogocennych kamieniach dotrwała do na­szych czasów. Znajduje się w niej opis starożytnej kopalni sza­firów. W odległej krainie, Wielkiej Scytii, istniała rzekomo nie­dostępna dolina, otoczona skalistymi ścianami. Niewidoczne ze szczytów górskich dno tej doliny tonęło w ciemnościach. Zrzuca­no tam zabite barany obciągnięte ze skóry. Leżące na dnie doliny kamienie szlachetne przyczepiały się do mięsa. Znęcone zapachem padliny orły porywały kawały mięsa z tkwiącymi w nich kamie­niami. Należało tylko śledzić lot orłów, aby po ukończeniu przez nich uczty pozbierać drogie kamienie. Legenda ta znana była w Chinach w VII w., a także spotykana jest w opowiadaniach arabskich sprzed tysiąca lat. Opowieść ta wędrowała od Kaukazu przez Tybet, kraj Chorezmu, Kaszmir do Indii i Cejlonu. Chociaż pierwotnie dotyczyła szafirów, łączono ją również z diamentami, rubinami lub innymi kamieniami szlachetnymi. Wspomina o niej również Aleksander Dumas w powieści Hrabia Monte Christo.

W innych opowieściach wspomina się o olbrzymich wężach broniących dostępu do kamieni szlachetnych. Najpiękniejsze oli­wmy i chryzolity sprzed 2 tysięcy lat pochodziły z małej wyspy na Morzu Czerwonym, zwanej obecnie Zebirget. Wyspa ta nazy­wała się dawniej Wyspą Wężów (Ophiodes) z powodu żyjącej na niej wielkiej liczby tych gadów. Władcy egipscy musieli wytę­pić węże, aby dotrzeć do pięknych, błyszczących kamieni o zło­tawej barwie. Aby zapobiec rabunkowi tych kamieni, zabroniono nieuprawnionym wstępu na wyspę pod karą śmierci. Do brzegu przybijały tylko statki z żywnością dla górników.

Pliniusz opisuje sposób wydobywania turkusów, które nazywa calaine. W krainie Carmania, dawnym okręgu Persji, pięknete kamienie wydobywano z niedostępnych urwistych i zamarz­niętych skał, odłupując je od podłoża za pomocą kamieni wyrzu­canych z procy.

Autorem poematu o kosztownych kamieniach był żyjący w XI w. opat Marbodus, późniejszy biskup w Reims we Francji. Podaje on, że szmaragdy wydobywano w Scytii, a dostępu do nich broniły skrzydlate gryfy o ciele lwa i głowie orła.

Zakonnik Jordanus, który około 1330 r. podróżował po krai­nie India Teria (Afryka wschodnia, na południe od Abisynii), po­daje, że widział tam smoki o oczach z błyszczących kamieni, które nazywa karbunkułami. O drogocennym kamieniu zwanym draconites (draco— smok), wyjętym rzekomo z głowy smoka i przy­wiezionym ze Wschodu, opowiada w 1502 r. Camillus Leonardus, lekarz z Pisaro, w książce Dziwy kamieni, poświęconej Cezarowi Borgii.

Przeszukiwaniem żwirów zawierających cenne kamienie trudniło się wielu mieszkańców Cejlonu, o czym wspomina już zakonnik Odoric podróżujący po Wschodzie w XVI w.

 

 

Do kruszenia skał używano powszechnie ognia, stosowanego jeszcze i dziś w niektórych prymitywnych kopalniach, np. nefry­tu i jadeitu w Birmie i w Turkiestanie, lazurytu (lapis lazuli) w Afganistanie, a także w niektórych kopalniach diamentów w Indiach. Metodę tę stosowali również Indianie Pueblo w kopal­niach turkusów w Ameryce Północnej (stany Arizona i Nowy Me­ksyk); opisuje ją dość szczegółowo Georgius Agrícola (1494—1555) w dziele De re metallica.

Ciekawy był stosowany przez Chińczyków sposób wydoby­wania diamentów z niedużych, powierzchniowych złóż w Szan­tungu. Poszukiwacze diamentów w słomianych sandałach dreptali pracowicie po diamentonośnych piaskach w niewielkich strumy­kach. Ostre odłamki wbijały się w podeszwy sandałów, które po­tem spalano, a z przesianego popiołu wybierano diamenty.

 

 

Nie zawsze wystarczało przeszukiwanie piasków i żwirów występujących na powierzchni. Najbogatsze żwiry diamentonośne w Brazylii znajdują się nieraz w rozpadlinach w skalistych dnach potoków, nieraz głęboko pod powierzchnią wody. Zatrud­nieni przy wydobywaniu diamentów tubylcy, a dawniej sprowa­dzani z Afryki niewolnicy murzyńscy, nurkowali do dna potoku i napełniali żwirem worki z żaglowego płótna. Wydobyty w ten sposób żwir przepłukiwano, oddzielając diamenty. Znacznie ła­twiejsza była praca w wodzie płytkiej, gdzie kopacz napełniał żwirem swój worek, zręcznie używając nóg zamiast łopaty.

 

 

 

Niekiedy zwierzęta wyręczały ludzi w poszukiwaniu drogo­cennych kamieni. W okolicach Navajo w Nowym Meksyku naj­piękniejsze granaty i chryzolity znajdowano w mrowiskach, do­kąd zostały zawleczone przez mrówki. W Kolumbii, w okolicy kopalni szmaragdów w Muzo, znajdowało się w piasku tak wiele drobnych szmaragdów, że często dla ich wydobycia posługiwano się drobiem, który połykał je, znęcony żywą barwą. Opowiadano również, rzekomo prawdziwe* historie o różnych innych kamie­niach szlachetnych znajdowanych w wolach ptactwa domowego. Gdy w ubiegłym stuleciu odkryto w Afryce Południowej diamen­ty, powstał poważny spór na temat możliwości przenoszenia ich z obszarów północnych na południe przez strusie połykające róż­ne przedmioty.

Do kamieni szlachetnych zalicza się również perły i korale, chociaż nie są one. minerałami w ścisłym tego słowa znaczeniu. Perły od dawna były wysoko cenione zarówno dzięki swoistemu pięknu, jak i rzadkości występowania. Wyjątkowo piękne i duże perły dorównują swą ceną najdroższym kamieniom.

Przez długie wieki, niemal do końca średniowiecza stosowa­no tylko mniej lub więcej zaokrąglone formy kamieni, zwane kaboszonami. Później rozwinęła się sztuka obróbki kamieni szla­chetnych, polegająca na nadawaniu im wielościennych form geometrycznych. Różnorodne szlify wykonywane w celu uzyskania wysokiego połysku, gry barw i tzw. ognia znalazły zastoso­wanie zwłaszcza w obróbce diamentów (w ten sposób otrzymuje się brylanty). Obecnie niektórym kamieniom, np. opalom i turku­som, nadaje się wyłącznie formę kaboszonów, a pozostałe szlifuje się na wzór brylantów lub stosuje się odmienne szlify, nieraz o znacznej liczbie ścianek.

Kamienie szlachetne cenione są z powodu ich barwy. Wiele używanych powszechnie określeń kolorów pochodzi właśnie od nazw kamieni szlachetnych, np. kolor szafirowy, rubinowy, szma­ragdowy ftp. Określenia te spotyka się często w literaturze pięk­nej, zwłaszcza w poezji. Barwami kamieni szlachetnych zachwy­cają się również uczeni. Pięknie je opisuje w jednej ze swych książek wspomniany już Aleksander

„Oto lazuryt — jaskrawoniebieski jak południowe niebo w blasku słońca, niekiedy bladobłękitny jak niebo krajów polarnych lub o głębo­kim, niebieskim spokojnym tonie, czy wreszcie z pięknym wzorem złoci­stych wtrąceń kryształów pirytu, przypominających gwiazdy na sklepieniu nieba.

Oto szmaragd — to o soczystej zielonej, prawie ciemnej barwie, po­przecinany pęknięciami, to połyskujący jaskrawą oślepiającą zielenią.

Przepiękny jest tez aksamitny soczystozielony nefryt z urwisk sajańskich o barwach wszystkich odcieni listowia — od delikatnie zielonych do ciemnych, nasyconych.

Przepiękny jest Malachit z uralskich kopalń miedzi turkusowe-zielony o delikatnych tonach, ciemnozielony ż połyskiem atłasowym lub pięknie zlewający się z niebieskim azurytem.

 

A oto i czerwone kamienie szlachetne: r6żowoczerwony turmalin, ciemnoczerwony rubin Syjamu i purpurowy jak krew, drogocenny kamień Birmy; ciemno wiśnio we granaty, brunatnoczerwone krwawniki — naj­wspanialsze odcienie czerwieni.

Wreszcie pstre wzorzyste agaty o nieopisanej różnorodności barw, powszechnie używane do ozdobienia wspaniałych budowli naszej epoki".

 

span style=
Zmieniony ( Niedziela, 06 Listopad 2011 12:55 )