Perły
Wpisany przez Mad Onion   
Środa, 28 Lipiec 2010 19:25

Od niepamiętnych czasów perły należą do najcenniejszych klejnotów. Na ich wielką wartość — poza pięknym, łagodnym połyskiem oraz rozmaitością barw i odcieni — wpływają trudne warunki ich wydobywania, połączone niejednokrotnie z niebezpieczeństwem utraty życia. Cenę pereł podnosi również i to, że nie wymagają one dodatkowej obróbki dla uzyskania pięknego

wyglądu.

 

Przez długi czas utrzymywały się różne wierzenia i legendy o pochodzeniu pereł. Wierzono między innymi, że perły są łzami sierot i nieszczęśliwych, które ocean zamknął w skorupach muszli zamienił w cenne klejnoty. Ostatecznie zagadnienie powstawania pereł wyjaśniono naukowo. 

 

 

 

Powstawanie i budowa pereł. Perły zawdzięczają swe powstanie żywym organizmom. Najpiękniejsze i najcenniejsze perły są wytworem małży morskich, szczególnie z rodzaju Pteria (perło-pław), obejmującego ponad 30 gatunków. Żyją one w ciepłych morzach* do głębokości 30 m, przytwierdzone do dna. Jedne z małży morskich są poławiane głównie dla pereł o dużej wartości handlowej, inne natomiast dla masy perłowej, odznaczającej się piękną grą barw i używanej do różnych celów zdobniczych, a także do wyrobu guzików. Najwięcej pereł dostarcza niewielki perłopław Pteria margaritifera poławiany w Zatoce Perskiej i Zatoce Manaar u brzegów Cejlonu. Duże perły wytwarza olbrzymi perłopław żyjący w pobliżu zachodnich i północnych wybrzeży Australii. Poławiany jest głównie dla znacznej ilości masy periodowej. Jest to bowiem olbrzymi małż o skorupie mającej 30 cm średnicy i masie ponad 5 kg. Oprócz małży perły mogą wytwarzać także niektóre morskie ślimaki.

 

Perła w muszli
Perła naturalna jeszcze w małżu. 
 

 

Oprócz pereł morskich znane są również perły słodkowodne, wytwarzane przez małże słodkowodne, m.in. Unio (skójka) i Anodonta (szczeżuja), które żyją w niektórych strumieniach i rzekach na obszarach o klimacie umiarkowanym. Na ogół jednak perły te nie mają większej wartości, a obecnie należą już do rząd-kości wskutek rabunkowej gospodarki człowieka.

Perła powstaje w narządzie zwanym płaszczem, który znajduje się wewnątrz dwustronnej skorupy małża, otulając jego miękkie ciało. Płaszcz wydziela substancję, z której tworzy się skorupa, która jest zbudowana z węglanu wapnia (aragonitu) oraz organicznej, podobnej do rogu substancji, zwanej konchioliną Pod względem morfologicznym wyróżnia się w skorupie trzy warstwy: wewnętrzną (z masy perłowej) złożoną z bardzo licznych, cieniutkich, koncentrycznie Ułożonych warstewek araonitu, środkową również złożoną z kryształów aragonitu oraz zewnętrzną — rogową. Zarówno w wewnętrznej, jak i w środ­kowej warstwie skorupy kryształki aragonitu są ustawione pro­stopadle do powierzchni warstw. Każda perła ma podobną budo­wę warstwową oraz zbliżony skład chemiczny. Głównym skład­nikiem jest aragonit, tj. węglan wapnia, występujący w ilości 90%. Resztę stanowi substancja organiczna (konchiolina) i woda. Dokoła punktu środkowego stanowiącego jądro perły, układają się koncentrycznie warstewki z ułożonych wachlarzykowato małych płytek aragonitowych, spojonych konchioliną. Kunsztowne płytki aragonitowe tworzące masę perłową widoczne są dopiero pod mikroskopem. Wyglądają one wówczas jak faliste linie, przypomi­nające warstwice na mapach. Na podstawie przebiegu tych linii można odróżnić naturalne perły australijskie od innych oraz perły prawdziwe od sztucznych, wykonanych np. z łuski rybiej.

 

 

 

 

Na temat powstawania pereł utrzymują się jeszcze dzisiaj dwa poglądy. Według pierwszego wskutek zmian w tworzeniu przez płaszcz wydzieliny potrzebnej do wzrostu skorupy oddziela się nabłonek płaszczowy, przenikając głębiej w tkankę łączną, gdzie tworzy się woreczek perłowy, a w nim perła; perły takie nie mają jądra. Według drugiego poglądu przyczyną tworzenia się pereł jest przenikanie do skorupy obcego ciała. Może nim być składnik mineralny, jak ziarnko piasku lub jakiś okruch organiczny, np. jajo tasiemca, nicienia czy też nawet sam pasożyt o bardzo małych rozmiarach. Stanowią one ośrodki (jądra), dokoła których wydzielająca się masa perłowa układa się w koncentryczne warstewki. Pogląd ten został poparty wieloma doświadczeniami i uznany za słuszny.

Przeprowadzone badania wykazały, że przez drażnienie płaszcza małża za pośrednictwem prądów o wysokiej częstotliwości drgań i fal ultradźwiękowych można wywołać procesy powodujące wytworzenie perły. Perły otrzymane w ten sposób nie należą jednak do wartościowych.

 

 
Perły
Wspaniałe naturalne perły 
 

Własności pereł. Dzięki pewnej przezroczystości powierzchniowej warstwy perły powstają zjawiska optyczne, które wywołują połysk i grę barw. Własności te podnoszą piękność pereł oraz ich wartość. Najpiękniejszy połysk, określany nazwą „wschodniego" (orient), mają perły pochodzące z Zatoki Perskiej i Oceanu Indyjskiego, zwłaszcza poławiane w pobliżu Cejlonu.

 

Połysk pereł zależy od interferencji promieni świetlnych od­bitych od cieniutkich płytek masy perłowej i jeszcze znacznie cieńszych warstewek spajającej je konchioliny. Zjawisku temu towarzyszy ponadto interferencja promieni załamujących się na delikatnych i gołym okiem niedostrzegalnych nierównościach po­wierzchni perły. Najpiękniejszy połysk mają te perły, których warstwa powierzchniowa (osłonka) jest utworzona tylko z masy perłowej. W perłach, w których tuż pod powierzchnią nagromadziła się konchioliną, połysk jest słabszy i bardziej matowy. Perły hodowane sztucznie nie mają tak pięknego połysku jak perły prawdziwe. Spowodowane jest to tym, że znaczną część perły ho­dowanej stanowi sztuczne jądro, które jest nieprzezroczyste i nie pozwala na występowanie takich zjawisk optycznych, jakie za-chodzą na powierzchni pereł prawdziwych.

Twardość pereł, odpowiadająca twardości aragonitu, wynosi 3,5-4 w skali Mohsa. Przy stosunkowo niewielkiej twardości perły odznaczają się dużą wytrzymałością i me uIegają łatwo zgnieceniu i rozkruszeniu. Prawdopodobnie wytrzymałość ta ma zwią­zek ze spojeniem płytek aragonitowych przez konchiolinę. Perły odznaczają się też pewną sprężystością. Perły prawdziwe rzucone na szklaną płytę z wysokości 70 cm odbijają się od niej na wysokość 30—40 cm; jeszcze wyżej odbijają się perły hodowane.

Od stosunku ilościowego masy perłowej do konchioliny zale­ży barwa pereł, która może być rozmaita. Perły czystobiałe, sre­brzyste lub iryzujące, niebieskawoszare, składają się tylko z ma­sy perłowej; żółte natomiast, brunatne i czarne zawdzięczają swą barwę substancji rogowej. Barwa perły jest tym ciemniejsza, im bliżej powierzchni perły i w większym nagromadzeniu występuje konchioliną. Niektóre gatunki małży tworzą perły o niezwykłych barwach. Na przykład z Indii pochodzą perły bladoróżowe, z Cej­lonu — bladożółte, z Meksyku — czarnobrunatne, Japonia do­starcza pereł jasnozielonawych, Australia — białych, Kalifornia różowoczerwonych, a z Zatoki Meksykańskiej pochodzą perły czarne. Tak zwane perły niebieskie zawdzięczają swą niebieska­wą lub szaroniebieskawą barwę odkładaniu się konchioliny do wnętrza perły. Konchioliną tworząca skupienia rozsiane tuż pod powierzchnią powłoki perły nadaje jej plamiste, zielonawe zabar­wienie, określane mianem „plamy oliwnej", co stanowi dużą ska­zę. Najwyższą cenę uzyskują perły różowe, na drugim miejscu jubilerzy umieszczają perły kremowe, na trzecim — białe, na czwartym — czarne, na dalszych brunatne i inne. Na podstawie barwy i połysku znawca może określić pochodzenie pereł.

 

 
Sortowanie pereł
Proces sortowania pereł. 
 

 

Warstewki znajdujące się pod powierzchnią perły różnią się często zarówno stopniem połysku, jak i odcieniem barwy. W przy­padku znalezienia dużej perły o słabym połysku lub niezbyt pięk­nej barwie usuwa się nieraz jej warstwę zewnętrzną. Jeżeli natrafi się na warstwę wewnętrzną o piękniejszej powierzchni, perła — mimo jej zmniejszenia może zyskać na wartości. Usuwa­nie warstwy zewnętrznej nie jest łatwe, tego podejmują się tylko doświadczeni specjaliści w tej dziedzinie. Nieraz jednak głębsze warstewki perły nie spełniają pokładanych nadziei i właściciel jej zamiast spodziewanego zysku ponosi stratę.

Konchiolina nie jest materiałem trwałym. Łatwo ulega zmia­nom i rozkładowi. Pod wpływem wilgoci pęcznieje, podczas więk­szej suszy wysycha, kruszeje i rozpada się. Perły matowieją, za­czynają się łuszczyć, aż wreszcie się rozsypują. Na często i długo noszonych perłach mogą powstać pewne deformacje i odchylenia od pierwotnej, dokładnie kulistej formy. Szkodliwy wpływ na perły może wywierać niekiedy skóra noszących je osób, ze wzglę­du na swój zwykle kwaśny odczyn pochodzący od potu.

W przeciwieństwie do większości kamieni szlachetnych perły nie są trwałe. Nawet przy ostrożnym obchodzeniu się z nimi wskutek rozkładu konchioliny tracą piękny połysk, jaki miały przed stu czy pięćdziesięciu laty. Usunięcie zewnętrznej warstew­ki nie zawsze daje pożądane rezultaty, szczególnie wówczas, gdy rozkład konchioliny objął nie tylko powierzchnię, lecz i warstew­ki głębiej leżące. Perły mające około 2000 lat ciemnieją, przybie­rając barwę stalowoczarną. Próby przywrócenia dawnej barwy za pomocą naświetlania promieniami ultrafioletowymi lub traktowa­nia środkami rozpuszczającymi nie dały żadnych rezultatów. Per­ły znajdowane w starych grobowcach rozpadały się przy dotk­nięciu, nieraz pozostawał po nich tylko ślad w postaci brunatnego proszku.

Perły bywają niekiedy fałszowane. Nadawanie różnych barw perłom nie jest trudne dzięki własnościom konchioli­ny, która łatwo wchłania różne barwniki chemiczne. Czarną bar­wę pereł można uzyskać przez działanie azotanem srebra (lapi­sem), szarą, brunatną i inne barwy — środkami do farbowania włosów, pstre barwy osiąga się przy użyciu barwników anilino­wych. Wszystkie te barwniki nie wnikają w głąb substancji różowej, lecz zatrzymują się na jej powierzchni, toteż można je usunąć przez wymycie. W celu rozjaśnienia ciemnych pereł sto­suje się niekiedy wodę utlenioną. Prymitywnym sposobem na­dawania sztucznej barwy jest powlekanie perły cienką warstwą peru.

 

Wiele pereł
Perły 

 

Kształt i wielkość pereł. Perły, zależnie od warunków pow­stawania, przybierają różne kształty i osiągają różną wielkość. Najbardziej ceniona jest postać kulista; postać taką mają perły, które tworzą się luźno w płaszczu małża, przy czym największe powstają przy jego brzegu. Cenione są również perły kształtu gruszkowatego lub podobnego do kropli. Perły jednostronnie pła­skie lub półkoliste nazywane są petonowymi, zaś nieregularne – barokowymi.

Wielkość pereł może być rozmaita: od najdrobniejszych, de­likatnych ziarenek do osiągających w wyjątkowych przypadkach wielkość nawet gołębiego jaja. Piękne perły indyjskie pochodzące z Zatoki Perskiej mają wielkość 5—6 granów*); na 10 000 sztuk można znaleźć zaledwie jedną perłę o wielkości 40 granów. Znane z wielkości są też perły australijskie.

Największa dotychczas znaleziona pena o masie 454 kara­tów, będąca pierwotnie własnością bankiera Hope'a, znajduje się w przyrodniczym oddziale British Museum w Londynie. Perła ta ma kształt wydłużonej kropli. Długość jej wynosi 50 mm, obwód najgrubszej części 115 mm, a najcieńszej — 83 mm. Oryginalna jest również jej barwa — w ZU biała z pięknym połyskiem orient, a w lU brązowa. Perłę tę. wielu ekspertów oceniło na około 40 000 dolarów.

Stosunkowo niewielka, bo ważąca tyle co 38 karatów, ale za to szczególnie pięknego kształtu i barwy jest perła Pellegrina w moskiewskim skarbcu drogocennych kamieni. Duże i piękne perły były w posiadaniu szacha perskiego i dawnych władców Indii, Perły zdobiące koronę cesarza austriackiego ważyły 300 ka­ratów.

Szczególnie dużą i słynną północnoamerykańską perłą słod­kowodną była czarna Perła Królowej (Queen Pearl) o masie 465 karatów.

 

Wielkość pereł ma związek z ich liczbą w skorupie perłopława; w zasadzie im perły są większe, tym jest ich mniej w jednej skorupie (średnio 1-—3). Największa dotychczas liczba pereł zna­leziona w skorupie jednego perłopława z Oceanu Indyjskiego wy­nosiła 87 sztuk, a w gatunku żyjącym w pobliżu Cejlonu — 67. Dla zdobycia jednej perły trzeba wyłowić co najmniej 30—40 perłopławów, często jednak znacznie więcej. W Morzu Śródziem­nym, w pobliżu wybrzeży Tunisu z 1200—15 000 wyłowionych perłopławów można otrzymać zaledwie jedną perłę.

Doświadczeni poławiacze pereł poszukują przede wszystkim perłopławów mających skorupy o nieregularnym kształcie, z nabrzmieniami lub przewierconych przez pasożyty; w tych bowiem najczęściej znajdują się perły. Średnica pereł naturalnych (praw­dziwych) powiększa się średnio o 0,05 mm rocznie, a pereł ho­dowanych — nawet o 0,15 mm. W szczególnie sprzyjających wa­runkach wzrost ten może być dziesięciokrotnie większy. Perły morskie rosną wolniej od słodkowodnych.

Gęstość pereł zależy od stosunku aragonitu do konchioliny Gęstość aragonitu wynosi 2,95 g/cm3, konchioliny około 1,35 g/cm3 Z reguły też gęstość pereł jest mniejsza od gęstości aragonitu. Najlżejsze są perły „niebieskie", zawierające największą ilość konchioliny obniżającej wartość gęstości. Perły z Zatoki Perskiej mają przeciętną gęstość wynoszącą 2,71 g/cm3 (2,68—2,74 g/cm3). Szczególnie dużą gęstość mają perły hodowane i perły wytwa­rzane przez ślimaki morskie. W cieczy ciężkiej o gęstości 2,71 g/cm3 pływa około 80% pereł wschodnich, podczas gdy 90% pereł hodowanych opada na dno naczynia.

Ponieważ masa pereł zależy od ich wielkości i gęstości, na podstawie średnicy perły można, obliczyć jej masę. Aby obliczyć masę perły w granach stosuje się regułę Scharffenberga: mnoży się średnicę perły (w milimetrach) przez 3, a następnie przez licz­bę 0,02796. Im dokładniej zmierzona jest średnica perły, tym bardziej zbliżona do rzeczywistej jest jej obliczona masa. Przy perłach przewierconych należy uwzględniać stratę masy powstałą przy ich przewiercaniu. W celu szybkiego zorientowania się o ma­sie pereł na podstawie ich wielkości używa się miarki metalowej z otworami różnej wielkości, przy których podana jest wartość masy w granach.

 

 

Hodowla sztucznych pereł. Już w XIII w. Chińczycy stwier­dzili że, drobne przedmioty wprowadzone do wnętrza wytwarza­jącego perły małża słodkowodnego pokrywały się po pewnym czasie masą perłową. Po nieznacznym otwarciu skorup między płaszcz a skorupę wprowadzano za pomocą pręcika bambusowego przedmiot, najczęściej były to figurki z kości, drewna lub mosią­dzu. Muszlę pozostawiono w wodzie przez okres kilku miesięcy, a nawet 2—3 lat. W ten sposób uzyskiwano pokrycie masą per­łową małych posążków Buddy.

W połowie XVIII w. do tych samych wyników doszedł sław­ny szwedzki przyrodnik Linneusz, co jednak niedługo potem po­szło w zapomnienie, ponieważ odkrycia swego nie próbował za­stosować w praktyce.

Z końcem XIX w. metodę tę zmodyfikowali Japończycy, wprowadzając drobne kuleczki z masy perłowej do wnętrza perskich perłopławów. Prace te rozpoczął w 1890 r. K. Mikimoto, idąc za radami japońskiego profesora zoologii Mitsukuri. Wprowadził on między płaszcz małża a skorupę kawałek masy perłowej w po­staci półkuli, przymocowując go za pomocą cementu. Po paru la­tach powierzchnia półkuli została pokryta nowymi warstewkami masy perłowej. Osadzanie się substancji odbywało się periodycz­nie w czasie cieplejszych okresów. Ponieważ półkule z masy per­łowej przymocowane były swą podstawą, powstałe w ten sposób perły nie mogły mieć normalnego kulistego kształtu.. Te połów­kowe perły, zwane perłami japońskimi, szybko rozpowszechniły się w handlu i sprzedawane były po znacznie niższych cenach od pereł naturalnych. Niekiedy takie dwie perły połówkowe skleja­no razem, imitując okrągłą perłę naturalną. Zawsze jednak była widoczna linia łącząca połówki, a perły te po podgrzaniu lub za­nurzeniu np. w spirytusie rozpuszczającym substancję użytą do sklejania rozpadały się na dwie części.

Problem powstawania pereł rozwiązał do pewnego stopnia dzięki swym systematycznym badaniom niemiecki zoolog F. Alverdes z Marburga (1913). Założył on, że jeśli komórki nabłonka pła­szczowego tworzą masę perłową oraz konchiolinę, to również te same komórki przez wniknięcie w tkankę płaszcza muszą two­rzyć perły. Dla potwierdzenia swej koncepcji oddzielał on komór­ki nabłonka płaszcza u jednego małża i wszczepiał je w tkankę łączną płaszcza innego osobnika. Po upływie pewnego czasu od przeprowadzonego zabiegu stwierdził obecność małej perły oto­czonej tkanką nabłonkową. Perła miała wygląd i budowę perły powstałej naturalnie. U perłopławów morskich lub słodkowod­nych, żyjących w ruchliwej wodzie, przemieszczenie komórek na­błonka płaszczowego w głębszą jego partię może nastąpić w ten sposób, że wraz z wodą dostanie się do wnętrza albo ziarno pia­sku, albo inny drobny okruch mineralny czy też pasożyt. Wsku­tek zranienia następuje rozerwanie komórek nabłonkowych.

Mikito oparł się na powyższych rezultatach naukowych do-v świadczeń niemieckiego zoologa i od 1914 r. rozpoczął na wielką skalę dalsze próby, które szybko dały doskonałe wyniki. Po wprowadzeniu kuleczki z masy perłowej, umieszczonej w worecz­ku wyciętym ż nabłonka płaszcza małża, otrzymywał po upływie! W parę lat piękne, okrągłe perły, niczym nie różniące się wyglądem od pereł naturalnych. Zamiast sztucznej kuleczki z masy perłowej wprowadzano często również maleńkie perły naturalne, otrzymu­jąc w ten sposób perły o prawidłowej budowie kulistej.

 

W celu ochrony perłopławów przed zagrażającymi im nie­którymi rybami, ośmiornicami i krabami, Mikimito umieszczał je w klatkach z siatkami o małych oczkach, przenosząc je w miarę wzrostu do klatek o oczkach większych. Każda z klatek zawierała około 100 perłopławów. Obce, otoczone naturalnym nabłonkiem kuleczki wprowadza się w perłopławy trzyletnie, pozostawiając je w wodzie zwykle na okres dalszych czterech lat; rosnąc perłopła­wy Wydzielają masę perłową otaczającą obce ciało.

Klatki z perłopławami umieszcza się w wodzie pod tratwami, zwykle na głębokości 3—4 m. Z hodowli złożonej z kilkunastu takich tratew otrzymuje się około 100 tys. pereł. Co pewien czas nurkowie przeprowadzają kontrolę hodowli, mierząc temperaturę wody i badając warunki odżywiania się perłopławów. Szcze­gólnie niebezpieczne dla hodowanych perłopławów są czerwone glony pojawiające się niekiedy masowo. Oprócz pereł sztucznych znajduje się w hodowanych perłopławach i perły naturalne.

Wprowadzenie na rynki handlowe wielkich ilości sztucznych pereł pochodzących z hodowli japońskich spowodowało nie tylko zrozumiałe zaniepokojenie, lecz i pewne zamieszanie na giełdzie cen. Szybko jednak opracowano metody odróżniania pereł hodo­wanych od naturalnych, które nadal uzyskują znacznie wyższe ceny.

Metody rozpoznawania pereł. Tylko wprawne oko może od-różnić perłę naturalną od hodowanej. Nieraz jednak i doświadczony znawca pereł może się pomylić w ocenie. Zasadnicza różnica polega na tym, że w powstawaniu perły hodowanej człowiek bie­rze udział przez wprowadzenie do perłopława jądra (ośrodka) perły. Pomimo zewnętrznego podobieństwa perły naturalne i sztuczne nie są jednak identyczne.

Przez wiele lat starano się opracować obiektywną metodę od­różniania pereł naturalnych od hodowanych. Istotna różnica mię­dzy nimi polega na ich budowie wewnętrznej. W perle natural­nej wszystkie warstwy dookoła jądra układają się koncentrycz­nie. W perle hodowanej sztuczne jądro jest duże i składa się z warstewek masy perłowej prawie równoległych, a tylko nie­liczne warstwy na zewnątrz są koncentryczne. W pewnych tylko przypadkach na podstawie zewnętrznych oględzin można określić pochodzenie perły. Perły naturalne mają gładką powierzchnię; natomiast na powierzchni pereł hodowanych można czasem za­obserwować małe, brodawkowate i niekiedy zaostrzone nabrzmie­nie. Jest to blizna po szwie powstałym przy zaszywaniu sztucz­nego woreczka perłowego, na którym równomiernie osadza się masa perłowa.

W niektórych przypadkach można się również posłużyć metodą wglądu do przewierconego w perle kanalika za pomocą lupy albo mikroskopu, co umożliwia stwierdzenie różnicy i granicy między zewnętrznymi warstwami a jądrem w perle hodowanej. Na ogół w perle hodowanej jądro jest jaśniejsze od warstw ze­wnętrznych, a w perle naturalnej jest zwykle odwrotnie.

 

W podobny sposób przeprowadza się obserwacje za pomocą specjalnego mikroskopu H. Michaela i G. Riedla, służącego do ba­dania pereł. Jeszcze dokładniejsze Wyniki dawały badania przy zastosowaniu francuskiego endoskopu. Pochodzący z silnego źródła promień światła, wprowadzony do wywiercono go w perle ka­nalika, przebiega wzdłuż równoległych warstewek sztucznego jądra, a następnie przebija osłonkę o warstewkach koncentrycz­nych. Na powierzchni sztucznej perły w miejscu przebicia przez promień powstaje wówczas plamka świetlna. Zjawisko tego ro­dzaju nie powstaje w perle naturalnej, ponieważ we wszystkich warstwach promień ma jeden kierunek przebiegu. Endoskop okazał się bardzo cennym przyrządem w instytutach badawczych. Ujemną stroną jest nie tylko to, że pereł nie można w całości ba­dać, lecz tylko po ich przewierceniu.

Klasyczna metoda badania pereł polega na zastosowaniu pro­mieni Roentgena; wyklucza ona wszelkie pomyłki. Poza tym moż­na ją stosować do pereł całych i przewierconych. Po przepuszczeniu promieni Roentgena przez perłę otrzymuje się obraz, który wskazuje, czy perła jest naturalna, czy hodowana. Obraz perły prawdziwej jest sześciobokiem utworzonym z czarnych punktów, hodowanej (sztucznej) zaś — czworobokiem. Te różne obrazy po­wstają wskutek różnego rozszczepienia przechodzących przez per­ły promieni Roentgena, co wiąże się z krystaliczną strukturą pły­tek ajragonitowych. W kierunku prostopadłym do płytek atomy są uszeregowane według liczby 6 (stąd powstaje sześciobok), a w kierunku równoległym do płaszczyzny płytek układają się one w czworoboki. Obrazy pereł hodowanych mogą być wyjątko­wo sześcioboczne. Następuje to wówczas, gdy promienie Roent­gena przejdą prostopadle do warstewek jądra. Gdy jednak obróci się taką perłę o 90°, powstanie wówczas obraz czworoboku. W przypadkach wątpliwych sposób ten jest rozstrzygający.

 

Bardziej ulepszona jest nowsza metoda rentgenowska, wpro­wadzona przez A. E. Alexandra i H. F. Sherwooda. Nazywa się ona radiografią, a otrzymane obrazy — radiogramami. Przy prze­świetlaniu prawdziwej perły na filmie powstaje jasna plama. W środku jest ona nieco jaśniejsza niż na brzegach, co ma związek z malejącą grubością perły przy jej brzegach. Przejścia jednego odcienia w drugi są jednak łagodne i bez kontrastowe. Przy prze­świetlaniu perły hodowanej powstaje plama, której środek, od­powiadający jądru perły, jest jasny i odcina się wyraźnie od ze­wnętrznych części, odpowiadających osłonce perły. Między jaś­niejszą i ciemniejszą częścią plamy przebiega czarna linia gra­niczna. Przy tej metodzie jakakolwiek pomyłka jest wykluczona. Na korzyść metody prześwietlania pereł promieniami Roentgena przemawia również i to, że badanie można przeprowadzić w cią­gu jednej minuty. Metodę tę stosuje się przy badaniu sznurów pereł.

Istnieje również metoda luminescencji. Masa perłowa wytwo­rzona przez małża żyjącego w wodzie słodkiej wydziela pod dzia­łaniem promieni Roentgena zielone światło, natomiast w masie perłowej wytworzonej w wodzie morskiej zjawisko to nie wystę­puje. W firmie hodowanej sztucznie jądro składające się ze słod­kowodnej masy perłowej daje efekt świetlny. Jeżeli jednak osłon­ka jądra w perle hodowanej jest grubsza, zjawisko luminescencji może nie wystąpić. Perła sztuczna nie różni się wówczas od perły prawdziwej. Badanie pereł metodą luminescencji nie daje pew­nych wyników, jakie uzyskuje się przy radiografii.

Imitacje pereł. Imitacje pereł wyrabiane są z łusek rybich, Są to kulki szklane pełne albo wydrążone, napełnione woskiem lub inną substancją, powleczone specjalnym preparatem (L'es­sence d'Orient), sporządzonym z napęczniałych, miałko zmielo­nych łusek ryby słodkowodnej z rodzaju karpia. Na powłoce tej powstają zjawiska interferencji oraz załamania światła, które bardzo przypominają zjawiska w perłach naturalnych. Ten sam efekt optyczny uzyskuje się przez zastąpienie preparatu z łusek rybich roztworem żelatyny. Kulkę przeznaczoną na perłę zanurza się rytmicznie do roztworu żelatyny, wskutek czego warstewki żela­tynowe nakładają się na siebie. Perły te produkowane są głów­nie we Francji (perły francuskie). Odróżnienie ich od prawdziwych jest bardzo łatwe. Strukturę powierzchniową można od razu roz­poznać pod mikroskopem, a po zastosowaniu promieni Roentgena otrzymuje się obraz w postaci jednolitej, jasnej plamy.

Znane są również produkowane we Francji perły antylskie. Wyrabiane są one z pięknej masy perłowej skorupy ślimaków z rodzaju Turbo i Trochus żyjących w gorących morzach. Perły różowe wyrabia się z różnych części muszli ślimaków lub z różo­wego korala. Czarne perły imitują lekko wypolerowane kulki hematytu.

Zastosowanie pereł. Pierwsze wzmianki o perłach znajdują się u Teofrasta (390—287 p.n.e.), greckiego autora rozprawy „O kamieniach". W celach zdobniczych używano pereł w starożyt­nym Egipcie i Grecjią później na znacznie większą skalę w Rzy­mie, gdzie za piękne perły płacono bardzo wysokie ceny. Sznury kosztownych pereł otrzymywali zdobywcy wyścigów. W perłach kochał się Wschód, zwłaszcza Indie i Persja. Wspaniałe perły, używane do zdobienia uroczystych strojów, znajdowały się w, skarbcach andyjskich maharadżów. W perskim skarbcu koron­nym znajdują się liczne ozdoby z pereł, m.in. korona szacha per­skiego.

Przewożone do Europy ze Wschodu perły znalazły zastoso­wanie w zdobnictwie szat kościelnych oraz strojów kobiecych, a niekiedy i męskich. Najstarsza córka Kazimierza Wielkiego, księżniczka Jadwiga, która poślubiła bawarskiego księcia Jerzego, miała mieć ślubną suknię wyszytą perłami. Z przekazów histo­rycznych XVII w. dowiadujemy się o wielkich ilościach pereł znajdujących się w posiadaniu polskich magnatów. Sznury pereł liczono nieraz na łokcie, co daje wyobrażenie o ich obfitości. 

Perły są cenną biżuterią. Wartość ich zależy od wielkości, kształtu, barwy i połysku. Miarą ich wielkości są przeważnie gra­ny, a tylko bardzo małe mierzy się w karatach, podobnie jak ka­mienie szlachetne. Zasadniczo masa i jakość perły określają jej wartość. Zależność ceny od masy jest ujęta regułą Taverniera, według której cena wzrasta z kwadratem masy wyrażonej w gra­nach. Dla szczególnie dużych i pięknych pereł nie ma specjalnej reguły szacunkowej* Osiągają one na rynkach nieraz bardzo wy­sokie ceny.

Wartość pereł o jednakowych wymiarach, dających się ze­stawić w naszyjniku, jest znacznie wyższa. Dużą wartość mają pojedyncze, duże perły o najwyższym stopniu zalet, czyli perły „pierwszej wody". Perły pochodzące ze sztucznej hodowli są oceniane niżej, a jeszcze od nich tańsze są perły japońskie.

Perłami ozdabia się broszki, wisiorki, szpile i pierścienie; perły o kształcie gruszkowatym lub w kształcie kropel nadają się na butony, broszki i klipsy. Perły połówkowe są osadzane na sztyftach i przymocowane za pomocą kitu perłowego, lekko i ostrożnie podgrzewanego. Najczęściej z pereł sporządzane są na­szyjniki. W środku sznura umieszcza się perłę największą, od której odchodzą w obie strony coraz mniejsze. Rzadziej spotyka się naszyjniki złożone z pereł jednakowej wielkości.

Perły przeznaczone na naszyjniki muszą byó przewiercane, co wymaga wielkiej ostrożności i zręczności Przy perłach na pół przewiercanych otworek dochodzi tylko do pewnej głębokości, aby szlif nie przeświecał. Perły przewiercane całkowicie nawierca się z obu stron, aby uniknąć ich pęknięcia. Jako świdrów do wierce­nia używa się srebrnych lub stalowych igieł o ostrzu płaskim lub gwiaździstym. Dawne ręczne wiercenie zostało zastąpione maszy­nowym,. Przy nawiercaniu pereł następuje pewna strata masy, którą należy uwzględnić przy obliczaniu ceny. Jednokaratowa perła traci przeciętnie 0,05 karata.

Dużo wprawy wymaga też oczyszczenie pereł mających pla­my lub inne skazy. Masa perłowa ze skorup małży i muszli niektórych ślimaków służy do wyrobu mieniących się pięknymi barwami guzików per­łowych. Wykonuje się z niej również inkrustacje oraz ozdobne przedmioty, jak trzonki do noży, ramki do obrazków, szkatułki, broszki itp. Z muszli ślimaków morskich sporządza się również piękne kamee.

Występowanie pereł W starożytności poławiano perły w Oce­anie Indyjskim i Zatoce Perskiej, obecnie wydobywa się je także z Morza Sulu (między Borneo i Filipinami), u wybrzeży Australii, Ameryki Środkowej oraz niektórych wysp Oceanu Spokojnego.

 

Najważniejszy obszar eksploatacji pereł, z którego pochodzi około 7/8 produkcji światowej, stanowi Zatoka Perska, gdzie po­ławia się najpiękniejsze perły. Ławice perłopławów rozciągają się wzdłuż całego Półwyspu Arabskiego, lecz najważniejsze znajdują się w Zatoce Perskiej u wybrzeży wysp Bahrejn. Głównym ośrod­kiem handlowym jest port Lingeh. Połowami zajmują się arabscy poławiacze pereł lub też przedsiębiorcy, którzy ich finansują. Wa­runki tamtejszych połowów są bardzo trudne i niebezpieczne. Dawniej perły z tego terenu przesyłano przede wszystkim do in­dyjskich ośrodków handlowych, zwłaszcza do Bombaju i Madras. Często arabskie perły mają nazwę bomhajskich, ponieważ najcen­niejsze z nich sprzedawane są w tym właśnie mieście. W ostatnich kilkudziesięciu latach Arabowie nawiązali bezpośrednio stosunki handlowe z Europą, pomijając indyjskie ośrodki handlu.

Na drugim miejscu pod względem produkcji należy wymie­nić Zatokę Manaar, między Półwyspem Indyjskim a północno-zachodnią częścią Cejlonu. Połowy pereł odbywają się również przy południowo wschodnich brzegach Półwyspu Indyjskiego, w pobliżu portowego miasta Tuticorin.

Połowy odbywają się pod kontrolą inspektorów rządowych, którzy regulują wydobycie perłopławów, aby nie dopuścić do ich rabunkowej gospodarki. Najlepsze są perły czteroletnie. Połów pereł rozpoczyna się zwykle z początkiem marca i trwa cztery do sześciu tygodni. Flottyle złożone z 60—70 łodzi wyruszają na po­łów zwykle o północy, aby do ławic perłopławów dotrzeć o wscho­dzie słońca. Na każdej łodzi znajduje się zwykle dziesięciu nur­ków. Po przybyciu do ławicy perłowej oddany zostaje strzał armatni, oznaczający początek połowu. Nurek opuszcza się w głąb oceanu obciążany kamieniem o masie kilkunastu kilogramów. Nurkowie pracują zwykle parami: jeden z nich zajmuje się poło­wem, drugi natomiast obsługuje linkę sygnałową. Przeciętnie nur­kowie przebywają pod wodą około minuty; zdarzają się jednak wyjątkowe przypadki pozostawania pod wodą aż do 6 minut. Przy odrywaniu perłopławów nurek posługuje się nie tylko rękami, lecz i palcami nóg, co wymaga dłuższego ćwiczenia i doświadcze­nia. Dla ochrony przed rekinami i innymi drapieżnymi rybami nurek jest uzbrojony w żelazny oszczep. Zawód nurków jest cięż­ki i z reguły życie ich jest krótkie.

Japońscy nurkowie — niemal z reguły młode dziewczęta używają w czasie nurkowania szklanych osłon na twarze. Perło-pławy zbierają do siatek, przenosząc je na powierzchni wody do drewnianych cebrzyków. Zanurzenie trwa 25—40 sekund. Zależ­nie od zręczności i doświadczenia nurka, a także od obfitości perłopławów, za każdym zanurzeniem nurek wydobywa 1—10 perłopławów.

Wyłowione perłopławy oczyszcza się na miejscu, a perły sor­tuje na specjalnych sitach. Nie zawsze łatwo dostrzec perłę lub wyczuć ją w palcach w perłopławie wydobytym z dna morskiego.

Często zostawia się je na pewien czas na powietrzu, aż miękkie części małża zaczną się rozkładać.

 

Bardzo piękne perły wydobywa się na wybrzeżach Archipe­lagu Sulu, na północny wschód od Borneo. Masa perłowa skorup żyjących tam małżów odznacza się barwą żółtawą, co pozwala stosować ją do celów dekoracyjnych.

Ławice perłopławów występują obficie w wodach Archipela­gu Malajskiego aż do południowo zachodnich wybrzeży Nowej Gwinei oraz w sąsiedztwie Nowej Kaledonii. Często zajmują one wewnętrzne laguny atoli koralowych; nie brakuje ich jednak nie­raz i w głębszych wodach, poza rafami koralowymi.

W Australii, z której pochodzą szczególnie duże perły, ławi­ce perłopławów ciągną się wzdłuż południowych i północno-za­chodnich wybrzeży Przylądka York do Zatoki Shark i wzdłuż północno-wschodnich wybrzeży Queenslandu. Większe dochody pochodzą jednak nie ze sprzedaży pereł australijskich, lecz masy perłowej.

Wzdłuż pacyficznych i atlantyckich wybrzeży Ameryki środkowej ciągną się również liczne ławice perłopławów.'Eksploatuje się je w Zatoce Panamskiej, Kalifornijskiej (La Paz), wzdłuż wy­brzeży Nikaragui, Kostaryki, Wenezueli i Kolumbii. Znane są stąd perły panamskie i wenezuelskie; perły te nazywane są zachód- nimi w przeciwstawieniu do pereł indyjskich, zwanych wschodnimi. Krzysztof Kolumb wspomina, że za jego czasów tubylcy do­konywali połowów pereł w Zatoce Meksykańskiej; jeszcze dzisiaj wydobywa się je w Morzu Karaibskim, u wybrzeży Antyli, zwła­szcza w sąsiedztwie wysp Sw. Tomasza i Margarita. Z wyspy Mar­garita król hiszpański Filip II miał w 1579 r. otrzymać perłę o ma­sie 250 karatów/ W okolicy La Paz w Kalifornii wydobyto w 1882 r. perłę 75-karatową.

Perły słodkowodne są wytwarzane przez małże żyjące w rze­kach i strumieniach różnych krajów półkuli północnej. Perły z Wielkiej Brytanii były wymieniane przez Tacyta i Pliniusza. Juliusz Cezar ofiarował jednej z rzymskich świątyń napierśnik ozdobiony perłami brytyjskimi.

Małże dostarczające pereł pochodzą zwłaszcza z górskich strumieni Szkocji. Wiele z nich wydobywano dawniej z rzeki Conway niedaleko Liverpoolu. Edmund Spencer, angielski poeta z XVI w., w sławnym poemacie „Królowa pereł" mówi o „uro­czym Conway, które śle perły do ozdoby pięknych dam dwora". Wśród angielskich klejnotów koronnych znajduje się wydobyta .w XVIII w. wspaniała perła z Conway. Jeszcze dzisiaj wydoby­wa się tam nieznaczne ilości pereł; są one jednak pośledniejszego gatunku.

 

Rzeczne perły pochodziły dawniej także z Bawarii, Saksonii i Czechosłowacji oraz rzek Dolnego Śląska, gdzie jednak dzisiaj małże perłowe już wyginęły.

Skójka perłorodna znana była od dawna na Dolnym Śląsku z kilku rzek i potoków spływających z Sudetów. Była poławiana w Kwisie w celu zdobycia pięknych i wysoko cenionych pereł, jakie niekiedy wytwarza. Małż ten zamieszkiwał wyłącznie czyste wody i po zanieczyszczeniu potoków i rzek, zwłaszcza ściekami fabrycznymi, prawdopodobnie wyginął doszczętnie. W latach 1956—1957 przeszukano w Sudetach i na Przedgórzu Sudeckim wiele rzek i potoków: jedynie w Źrenicy biegnącej wzdłuż grani­cy polsko-czechosłowackiej znaleziono skorupki skójki. Podjęto więc próbę restytucji tego małża, w czym uczestniczyli: Zakład Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, Towa­rzystwo Opieki nad Zwierzętami w Jeleniej Górze i Wyższa Szkoła Rolnicza w Brnie. W czerwcu 1965 r. otrzymano z Vodnar w Cze­chosłowacji ponad 100 egzemplarzy skójki perłopodobnej. Około osobników umieszczono w Śnieżnym Potoku na terenie Karko­noskiego Parku Narodowego (około 830 m n.p.m.), a 80 w górnym biegu Kwisy między Rozdrożem Izerákim a Swieradowem-Zdro-jem (około 980 m n.p.m.).

W sławnym drezdeńskim Grünes Gewölbe obok przepięknych brylantów i innych kamieni szlachetnych znajduje się czterorzędowa kolia perłowa z czasów Augusta Mocnego. Składa się ona ze 177 pereł słodkowodnych pochodzących z Elstery.

Słodkowodne małże perłowe występowały dawniej dosyć ob­ficie w niektórych rzekach północnej Rosji. W XVII w. wymie­niano perły pochodzące z „krajów nad Dźwiną i z rzek Nowogro­du". Intensywne połowy pereł prowadzono tu zwłaszcza na po­czątku XVIII w. Kontrolę nad połowami regulowało rozporządze­nie carskie z 1721 r. Początkowo zabroniono całkowicie połowów osobom prywatnym, później zakaz ten cofnięto pod warunkiem jednak oddawania dużych i pięknych pereł skarbowi państwa. Kontrolę państwową wprowadziła z powrotem Katarzyna II; pro­wadzone jednak rabunkowe połowy słodkowodnych małży perło­wych doprowadziły do ich wyniszczenia.

Słodkowodne małże perłowe żyją również w rzekach Chin, zwłaszcza w prowincji Ho-Pu, w Mandżurii i Mongolii oraz w Ja­ponii. Jeszcze dzisiaj uzyskuje się perły wytwarzane przez małże żyjące w rzekach Ameryki Północnej, zwłaszcza w Kanadzie, i w USA w stanach Ohio, Indiana, Iowa, Arkansas, Kolorado i Tennessee. Z górnego biegu Missisipi pochodzą piękne perły Wisconsin o różnobarwnych odcieniach.

Początkowo perły słodkowodne cieszyły się w Europie znacz­nym popytem, lecz — w miarę odkrywania nowych lądów i wzro­stu żeglugi — perły morskie zaczęły zdobywać nad nimi prze­wagę.

 

Handel perłami był prowadzony jeszcze za czasów starożyt­nych. Ośrodkiem tego handlu na Wschodzie jest Bombaj. Dużym zewnętrzną — rogową. Zarówno w wewnętrznej, jak i w środ­kowej warstwie skorupy kryształki aragonitu są ustawione pro­stopadle do powierzchni warstw. Każda perła ma podobną budo­wę warstwową oraz zbliżony skład chemiczny. Głównym skład­nikiem jest aragonit, tj. węglan wapnia, występujący w ilości 90%. Resztę stanowi substancja organiczna (konchiolina) i woda. Dokoła punktu środkowego stanowiącego jądro perły, układają się koncentrycznie warstewki z ułożonych wachlarzykowato małych ośrodkiem handlu perłami jest również Nowy York, a w Europie głównymi centrami handlu perłami są Londyn i Paryż. Do oży­wienia handlu perłami przyczyniła się również znacznie hodowla sztucznych pereł. Perły wysłane do ośrodków handlowych są w specjalny sposób pakowane.

Coraz szczuplejsze i mniej wydajne są zwłaszcza dawne mor­skie obszary, dostarczające dużych ilości pięknych pereł. Przy­kładem może być Zatoka Perska, zwłaszcza w okolicy wyspy Bah-rejn, którą od strony zachodniej od wybrzeża Arabii Saudyjskiej oddziela tylko 30-kilometrowy przesmyk wody.

Mimo wprowadzenia na rynek przez Japończyków sztucz­nych pereł, znawcy wolą nadal wysoko cenione, o odcieniu różo­wym, prawdziwe perły z Bahrejnu. Na połowy pereł wypływa tam dziś dziesięć ciężkich drewnianych łodzi, zwanych sambukami. Je­szcze kilkanaście lat temu było ich kilkaset, a przed stu laty na „żniwa perłowe" wyruszało ich kilka tysięcy.

Zmieniony ( Niedziela, 06 Listopad 2011 12:47 )